Wielkie miasta Afryki   Wielkie miasta Afryki KRAJ MIASTA LATA...

monstrulany kac
internetowe zakamrki
kodowanie znaków
udoskonalenie
świeże owoce
katastrofa
kolejeczka
 

W poniedziałek w „Dużym Formacie”
Raport o majątkach posłów; Małga Kubiak - artystka czy onanistka? Księga skarg kloszarda; Nowy Shakin' Dudi; Awantura o pomnik Krzyżaka w Toruniu; Siedem tajemnic Piotra M.

20 stycznia 1923 r. Deszyfrant sejmowy
Skandalem jest wyniesienie dyplomatycznej korespondencji przez sympatyzującego z endecją urzędnika MSZ. Ale jeszcze większym skandalem jest dokładne odczytanie tej korespondencji w Sejmie. Wywiady wszystkich, choćby w najmniejszym stopniu zainteresowanych Polską państw nagrywają zaszyfrowaną korespondencję dyplomatyczną i usiłują złamać szyfr

Hycle w Arkadii
Opowieść o nienapisanych książkach Ryszarda Kapuścińskiego

Homolekcja
U nauczyciela geja fizyka jest taka sama jak u hetero. Czy chcecie o coś zapytać?

Najlepsze okazje!


Księgowe tracą prace. Upss to chyba nasza wina? (numer 299185223)


Tylko na Allegro 6 miesięcy abonamentu na e-księgowość w ifirma.pl Cennikowa wartość to 329,40 PLN W cenę abonamentu wliczona jest pomoc ekspertów w dziedzinie księgowości, którą uzyskasz przez telefon, e-mail lub LiveChat!!! Kliknij w obrazek i obejrzyj naszą prezentację. Nasze atuty: Bez żadnych dodatkowych opłat możesz korzystać z pomocy naszych konsultantów, którzy rozwieją wszelkie Twoje wątpliwości związane z księgowością i korzystaniem z naszego serwisu. Wystarczy dostęp do Internetu i masz dostęp do swojej księgowości! Z dowolnego miejsca na ziemi, z każdego komputera wyposażonego w dowolny system operacyjny! Twoje dane są bezpieczne. Nie musisz się bać awarii komputera, przypadkowego skasowania ani działania wirusów. Wszystko przechowujemy na dwóch niezależnych, bezpiecznych serwerach. Tylko Ty masz dostęp do swoich danych. Nikt nie może ich wykraść! Otrzymujesz zawsze akt...

ZEGAREK BUDZIK CAMELEON od 1zł !! HIT Z TV 2008 ! (numer 300640025)


            BEZPIECZNE ZABAWKI, UCZCIWY SPRZEDAWCA Około 75 % sprzedających na allegro robi to nielegalnie . Aż tyle ??!! TAK. Kupując u nich zyskasz może 1-3 zł taniej na cenie przedmiotu, ale.. jeśli zabawka zepsuje Ci się po 3 czy 9 miesiącach to NA PEWNO nikt nie wymieni Ci jej na nową , tak jak my to robimy, bo już go nie będzie na allegro, a po drugie, kupując u nielegalnie sprzedającego na Allegro wspierasz szarą strefę - skoro ktoś oszukuje Państwo, to myślisz, że Ciebie nie oszuka?? - wybór należy do Ciebie. Zapraszamy na nasze aukcje !! Legalne, z paragonem i gwarancją !! !! BUDZIK KAMELEON Z TEMPERATURĄ !! !! HIT 2008 !! GADŻET Z TV TVN TURBO !!    CHARAKTERYSTYKA PRODUKTU:   ZEGAREK BUDZIK CAMELEON Z KOLORAMI TĘCZY FUNKCJE BUDZIKA: GODZINA (FORMAT 12/24 H) ALARM TERMOMETR CYFROWY POKOJOWY (Z DOKŁADNOŚCIĄ DO ...

Czas na humor!



Przychodzi starszy goscio do lekarza i mowi:
- Panie doktorze. Jestem wprawdzie troche podstarzaly, ale chcialbym
jeszcze miec dziecko.
Lekarz na to:
- To nic dziwnego, zdarzaly sie juz takie przypadki, ale zeby byc
pewnym musimy zbadac pana nasienie. Prosze tu jest sloiczek (podaje mu
malego Twist-off'a), pojdzie pan za ten parawan i zrobi co trzeba.
Dziadek wybral sie za parawan. Po chili slychac ciche pojekiwania, z
czasem zmieniajace sie w w jakies niesamowite odglosy wysilku, parawan
zaczyna sie niebezpiecznie chwiac. Nagle wszystko cichnie. Goscio
wychodzi z za parawanu. Wyglada jak obraz nedzy i rozpaczy. Mowi:
- Panie doktorze. Probowalem prawa reka, probowalem lewa reka i za
cholere nie moge odkrecic tego sloika.


Walesa spotyka przypadkiem Urbana.
- Slyszalem, ze niezle pan sobie na mnie uzywa - mowi Walesa -
w panskich zartach jestem skonczonym idiota.
- To nie zarty - odpowiada Urban - ja to mowilem serio.
- No, to ma pan szczescie - mowi uspokojony Walesa - nie znosze
glupich dowcipow.


Przychodzi facet do lekarza
- Panie doktorze, bardzo mnie boli lokie?.
- Prosz� jutro przynie?? mocz do analizy.
Zdenerwowa? si� facet, bo co ma wsp˘lnego analiza moczu z b˘lem ?okcia.
Postanowi? zakpi? sobie z lekarza i do naczynia wla? mocz sw˘j, c˘rki,
�ony i to wszystko doprawi? zu�ytym olejem silnikowym. Na drugi dzieä
otrzymuje wyniki dog?�bnej analizy moczu:
- C˘rka jest w ciź�y;
- ˝ona z kim? pana zdradza;
- Silnik w paäskim samochodzie jest do wymiany, a pan powinien przesta?
si� onanizowa? w czasie kźpieli, bo uderza pan ?okciem w brzeg wanny
i stźd ten b˘l ....


Sedziwy hrabia opowiada w klubie swoja przygode mysliw-
ska z lat dziecinstwa:
- Bylo to w Afryce... podchodze do tygrysa... jestem
juz blisko... skladam sie do strzalu... on mnie zo-
baczyl... skoczyl... zesralem sie.
- Oj, panie hrabio, nic dziwnego, w takim momencie...
- Nie, teraz sie zesralem...


Pacjent w szpitalu do pielegniarki:
- Ale to lekarstwo nidobre. Obrzydliwosc!
- To nie lekarstwo. To obiad.


Jedzie gazda z gazdzina furmanka. Nagle niebo sie zachmurzylo, rozszalala
sie burza. Z nienacka 20 metrow przed furmanka uderzyl piorun. A gazda
patrzy w niebo, palec podnosi i mowi:
- Nooooooo
Jada dalej. Po chwili nastepny piorun uderzyl 5 metrow za furmanka. Gazda
znow podnosi palec i mowi:
- Noooooooooooooo
Znowu jada dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gazdzine jadaca na
furmance, a gazda:
- No!!!


Z czego sklada sie pies milicyjny :
- z milicjanta, smyczy i psa wlasciwego


Przychodzi mlody chlopak do lekarza.
- Panie doktorze. Mam jedno jadro sine.
Lekarz zbadal i mowi:
- Uuuu, rak. Trzeba amputowac.
Szybko wykonal operacje i pozegnal sie z pacjentem.
- Panie doktorze, to znowu ja. Teraz mam drugie jadro
cale sine.
- Rak. Trzeba amputowac.
Nazajutrz znow ten sam chlopak.
- Niestety panie doktorze. Przenioslo sie na moj
interes.
Lekarz nie dowierza, bada, bada i w koncu mowi:
- Eeee, panu to tylko dzinsy farbuja...


Jaka jest roznica pomiedzy Wlochem a gorylem?
Goryl wyjmuje naczynia gdy sika do zlewu.


Nowo przyjety do pracy reporter chcial zrobic jakis bardzo dobry
reportaz, szukal wiec tematu. Jak szukal to i znalazl. Pojechal do zakonu
i przeprowadza wywiad z przeorem:
- Jak wam sie tu zyje Ojcze?
- Zyjemy sobie spokojnie, mamy ogrod przy zakonie, mamy wlasna
winnice, wieczorami czytamy pismo swiete i tak mija dzien za dniem.
- A czy to nie jest zbyt monotonne takie zycie ?
- Alez skad, zyjemy w harmonii z natura, tak jak nasi ojcowie i
dziadowie.

Opisy gg!



DziSiEjSzY dZiEń, JeSt WcZoRaJsZyM jUtReM
You were everything, everything, that I wanted ...
La vie n
Zabierz mnie do swego domu - niepowiem nic nikomu
prawdziwą miłość poznaje sie po jej utracie
Twój dotyk dziala jak narkotyk
...::CzAsAmI jEsTeM pOzA zAsIęGiEm,CaŁeGo ŚwIaTa LuDzKiCh SpRaW::...
"__NajlepSzy__Na__SmuTki__KieliSzeK__VóDki__"
CzEmU KaŻdE SzCzĘśCiE MuSi SiĘ GdZiEś KoŃcZyĆ...DlAcZeGo TaK JeSt ??
PrZeChOdZiSz oBoK zNuDzOny, RoBiAc DoBrA MiNe Do PuStEJ gRy :(

Strefa gracza...!


Geoff Crammond�s Grand Prix 4


Kolejna część serii �Grand Prix� przedstawiającej wyścigi Formuły 1. W Geoff Crammond�s Grand Prix 4 z dużą starannością odwzorowano 17 rzeczywistych torów wyścigowych (Australia, Malaysia, Brazil, San Marino, Spain, Austria, Monaco, Canada, Europe, France, Great Britain, Germany, Hungary, Belgium, Italy, USA, Japan), 11 zespołów (Ferrari, McLaren, Williams, Benetton, BAR, Jordan, Arrows, Sauber, Jaguar, Minardi, Prost), 22 kierowców i bolidy z sezonu 2001 (gra posiada licencję FIA 2001 World Championship). Duży nacisk położony został na realistyczną oprawę audiowizualną (trójwymiarowy engine gry wpierający m.in. efekty: Hardware transform and lighting, Full screen anti-aliasing, Environment mapped cars, Environment sourced reflections in wet surfaces, Bump mapped perturbance from engine heat) i jeszcze doskonalszą sztuczną inteligencję komputerowych oponentów. Ulepszone zostały wszystkie elementy, które mają decydujący wpływ na realistyczne oddanie warunków i oddziaływań fizycznych to...

Skateboard Park Tycoon 2004: Back in USA


Kolejna odsłona serii Skateboard Park Tycoon, łączącej w sobie elementy znane ze strategii ekonomicznych oraz symulacji jazdy na deskorolce. Ponownie dążymy do stworzenia sieci popularnych parków do jazdy na deskorolce, jednakże tym razem, jak wskazuje sam tytuł, nasza wirtualna działalność ma miejsce w wybranych miastach w Stanach Zjednoczonych (m.in. Seattle, Chicago, Phoenix, Dallas, Nowy Jork, czy nawet Honolulu).

Wiedza powszechna!


renesans. Literatura.


renesans. Literatura. Ukształtowana w opozycji do teol. i feudalnych ideałów średniowiecza, wg wzorów przejętych z kultury antycznej, zarazem nawiązywała do niektórych przejawów kultury średniow. (motyw odnowy życia ludzkiego w twórczości Dantego Alighieri); w jej rozwoju zarysowały się 2 nurty — renesans. oraz kontynuujący tradycje średniow., zgodnie z ideałami XV–XVI w. (kult rycerstwa, realist. przedstawienie codzienności). Elementem scalającym różnorodne zjawiska była przejawiająca się w nich myśl humanistyczna. Ideał człowieka — istoty twórczej, kształtującej siebie i otaczający świat — zdeterminował koncepcję języka — świadectwa samodzielnej myśli ludzkiej, oraz literatury — mającej odtwarzać zachowanie i przeżycia człowieka, rzeczywistość, naturę (ogólnoestetyczną, filoz., teoretycznolit. problem epoki mimesis). Za idealne wzory lit. uznano utwory klasyków rzymskich; łacina klas. — wzór języka, twórczość Wergiliusza, a zwł. Cycerona — w...

Wielkie miasta Afryki


Wielkie miasta Afryki   Wielkie miasta Afryki KRAJ MIASTA LATA LUDNOŚĆ W TYS. ZESPOŁU MIEJSKIEGO MIASTA Algieria Algier 1998 3702 a 2562 Angola Luanda 1995 4000 b 2207 Egipt Aleksandria Giza Kair 1996 1992 1996 3700 • 9900 3431a 2144 6789 Etiopia Addis Abeba 1994 • 2316 Ghana Akra 1995 1687 949 c Gwinea Konakry 1995 1508 1300 b Kamerun Duala Jaunde 1996 1995 1322 1121 1030 800 d Kenia Nairobi 1995 2079 1759 b Konga, Demokratyczna Republika Kinszasa 1995 4214 3804 e Kongo Brazzaville 1995 1009 • Libia Trypolis 1995 1682 591 c Madagaskar Antananarywa 1993 • 1053 Maroko Casablanca Rabat 1995 1995 3289 1578 2941f 1386 f Mozambik Maputo 1995 2227 1098 b Nigeria Ibadan Lagos 1996 1996 • 4569 c 1432 1518 Republika Południowej Afryki Durban Johannesburg Kapsztad Tshwane 1995 1995 1995 1995 1149 1849 2671 1073 716 e 713 e 855 e 526 e Senegal Dakar 1994 &...

Encyklopedia!


MARS


Mars czwarta w odległości od Słońca planeta Układu Słonecznego; mniejsza od Ziemi: promień równikowy 3400 km, masa 0,107 masy Ziemi; spłaszczenie 0,0091; albedo 0,16; obiega Słońce w czasie 686,738 dni po orbicie o wymiarach: półoś wielka 227,9 mln km, mimośród 0,09338; nachylenie orbity względem ekliptyki 1°50'59"; okres obrotu dookoła osi 24h37m22,6s (zbliżony do doby ziemskiej); nachylenie równika do płaszczyzny orbity dookoła Słońca blisko 24º – prawie takie jak Ziemi (analogiczne pory roku, lecz trwające prawie dwukrotnie dłużej ze względu na dłuższy czas obiegu dookoła Słońca). Odległość M. od Ziemi waha się od 55,5 do 400 mln km; maksymalna jasność 2m,7 (wtedy największa jasność po Księżycu i Wenus na nocnym Niebie). Pow. M. i jego atmosfera zostały stosunkowo dobrze poznane dzięki sondom kosmicznym i lądownikom (amer. Mariner, Viking, Mars Pathfinder, Mars Global Surveyor, i Mars Odyssey oraz radzieckie Mars). Pow. M. jest bardzo różnorodna: kratery (w większości ...

ISTANBUL


Istanbul Istanbul miasto w Turcji nad cieśn. Bosfor i m. Marmara; 7,6 mln mieszk. (1999, zespół miejski); gł. port morski, największe miasto i ośr. gosp.-kult. kraju; przem. metalowy, poligraficzny, włókienniczy, farmaceutyczny, chem., spoż., mat. bud., skórzany, drzewny, elektrotechn., stoczniowy, montaż ciągników i samochodów; wielki węzeł komunikacyjny z międzynar. portem lotniczym; 4 uniwersytety; muzea. Staroż. kolonia gr. Byzantion (Bizancjum); 340/339 p.n.e. m. zdobył Filip II Macedoński, za Aleksandra Wielkiego miało autonomię; 196 n.e. spalił je ces. Septymiusz Sewer; odrodzone za Konstantyna Wielkiego jako stolica (390), centrum polit., gosp. i kult. cesarstwa bizantyjskiego; od 324 jako Konstantinupolis (Konstantynopol); najw. rozkwit za dyn. macedońskiej (IX-XI w.); dla Słowian płd. i wsch. jako Carogród stanowił stol. kościelną i ośr. kult.; 1204-61 stol. Cesarstwa Łacińskiego; odzyskany dla ces. bizantyjskiego przez Michała VIII Paleologa, utracił już dawne znaczenie;...

Wielka literatura!



hyba nie będziesz we mnie wmawiał, że ryby słyszą to, co do ciebie mówię. - Cicho! No, proszę cię, bądź cicho przez moment! - Powiedz mi, Marcin, czy do łowienia ryb potrzebne ci jest natchnienie? - Potrzebne. - I może ja mam być twoją muzą? - Nie możesz być moją muzą w żadnym wypadku. Jesteś na to zbyt gadatliwa. - Gadatliwe mogą być przekupki. Ja jestem jedynie rozmowna. Poza tym jest mi zimno. - Potrzymaj wędkę... - Myślisz, że mnie to rozgrzeje? - Potrzymaj wędkę... - Kiedy się boję, rozumiesz? Boję się ryb! Jeżeli którejś zachciałoby się połknąć haczyk akurat w chwili, kiedy będę trzymała ci wędkę, umarłabym z przerażenia! - Potrzymaj wędkę... - powtórzył Marcin po raz trzeci. Wzięłam od niego wędkę i zacisnęłam zęby. Rzeczywiście bardzo się bałam, że nagle poczuję na jej końcu ciężar ryby! Tymczasem Marcin ściągnął z siebie sweter i podał mi go, biorąc z powrotem swoje wędzisko. - Włóż sweter, Mada... - powiedział - to idiotyczne, że ciągnąłem cię tu po nocy. Może chcesz, żebyśmy

przyświadczył mąż z zapałem. - Złoto i dzieła sztuki w ordynarnym opakowaniu. Rozumiesz co z tego? Rycerz uszczypnął mnie w palec, dzięki czemu zyskałam pewność, że mi się to nie śni. Obejrzałam osobliwości jeszcze raz i usiadłam na krześle, wyraźnie czując, że od tego powinnam była zacząć. - Zapal gaz - zażądałam. - To jest poważna sprawa i ja się muszę napić herbaty. Trzeba się zastanowić. - Śmierdzi szwindlem - zawyrokował mąż, posłusznie dolewając wody do czajnika. - Nie wiem, co to jest ten kacyk, ale podejrzewam aferę i wychodzi mi, że my tu mamy robić za ofiary. Podrzucili nam to, całkiem pewni, że nic nie zrobimy i będzie leżało. Lada chwila przyleci milicja, weźmie nas za kuper... - Głupiś, to byłoby za proste. Milicja nie ma tu nic do roboty, każdemu wolno opakować sobie precjoza nawet w suszone łajno. Poza tym od razu by się wykryło, że my to my, a nie oni. Chyba że... Czekaj... Mąż odwrócił się ku mnie z zainteresowaniem. - No? - - Czekaj, chodzi mi coś po głowie. Chyba że

ie z domu. Długo nie wracał. Minęło pół godziny. Godzina. Ksienia położyła się już spać. Proboszcz nie mógł znaleźć dla siebie miejsca. Daremnie bronił się przed niepokojem. Próbował czytać. Ale nie mógł skupić myśli. Zaczął więc krążyć po swoim pokoju, potem przeszedł do sąsiednich. Kroki donośnym echem rozbrzmiewały w pustym domu. Skrzypiała podłoga, Pękały wilgocią trawione meble. Co jakiś czas, złudzony niewyraźnym odgłosem, zatrzymywał się nasłuchując, czy nie rozlegną się za domem oczekiwane kroki. Ale tylko deszcz bił w szyby i wiatr szumiał w ogrodzie. Chcąc upewnić się, otwierał okno. Chłód wdzierał się do wnętrza. Smuga światła ukazywała gęste strugi deszczu. Dalej, w głębi, była ciemność. Raz wydawało się proboszczowi, że plusnęła kałuża i jakby jakiś cień poruszył się w mroku. Zawołał: Michasiu! - Nikt nie odpowiedział. Zamknął więc okno. W stołowym wybiła dziesiąta. Nie mógł dłużej czekać i przeciągać chwil niepewności. Postanowił wyjść. Był już gotowy, w płaszczu i w kape
przymierzalnia metafizyka spawanie świetlówka chwila wspomnień
odwodnienia
gramatura papieru afr0
torba bilety autobusowe Życzenia imieninowe blogi windsurfingowe suknie ślubne